
![]() |
|
![]() |
||
|
| ||||
![]() |
SzukajLogowanie |
![]() |
VAT dla zuchwałych
18 marzec, 2008 - 23:36
Wprowadzając podatek VAT, ówczesne władze polskie przedstawiały go jako jasny, przejrzysty i sprawiedliwy sposób opodatkowania działalności gospodarczej. Idea wydawała się słuszna. Każdy podmiot uczestniczący w procesie wytwarzania produktu i w jego sprzedaży, odprowadzać miał podatek od wartości dodanej, jednocześnie miał prawo odliczyć podatek zapłacony w kosztach swojej działalności. Prawdziwym płatnikiem tego podatku pozostaje konsument ostateczny, zwykły obywatel, który płaci VAT w cenie zakupionych towarów, i nie ma prawa jego odliczenia. Jednak bardzo szybko okazało się, że wielu przedsiębiorców znalazło sposób na VAT, uzyskując ogromne kwoty zwrotu z tytułu tego podatku. Jak zwykle bywa w takich przypadkach, dokonywano sukcesywnych zmian w przepisach, mających uszczelnić system, a jednocześnie rozliczenia z tytułu tego podatku stały się wręcz wskaźnikiem uczciwości podatnika. Wszyscy prowadzący działalność gospodarczą wiedzą, że spóźnienie się ze złożeniem deklaracji rozliczeniowej podatku VAT, opóźnienie jego zapłaty, pomyłka w deklaracji, wywołują błyskawiczną reakcję urzędu skarbowego, wezwanie, mandat lub nawet oskarżenie o przestępstwo karno-skarbowe. Podatek VAT jest również chyba najczęstszą przyczyną kontroli jaką pracownicy urzędów skarbowych prowadzą u podatnika. Pewny kontroli może być podatnik, który złożył deklarację, w której wyliczył, że należy mu się zwrot VAT-u i zażądał jego zwrotu na swój rachunek. Kto przeżył takie kontrole ten wie, że tak naprawdę polegają one na szukaniu sposobu na wykazanie błędów w deklaracjach, prowadzących do zmniejszenia zwrotu podatku. Oczywiście, wszelkie wątpliwości są interpretowane na niekorzyść podatnika, więc z reguły zawsze coś się znajdzie. Jak dotychczas, w takim przypadku, mimo, że podatnikowi przysługuje prawo odwołania od wydanej decyzji, musi on zapłacić wyliczoną przez urzędników różnicę z odsetkami oraz ponieść dodatkowe konsekwencje finansowe w postaci kary. Zapowiadane przez obecny rząd zmiany w tym zakresie, mają pozwolić podatnikom odroczyć w takich przypadkach zapłatę do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia. Niestety, zapowiedziane wyjątki, których interpretacja należeć będzie oczywiście do urzędników, zmuszają nas do wyrażenia obawy czy nie dojdzie tutaj do kolejnych nadinterpretacji na niekorzyść podatnika. Innym problemem związanym z VAT-em jest konieczność jego zapłaty w terminie ustawowym, mimo że np. termin zapłaty za sprzedany towar jeszcze nie nadszedł, odbiorca opóźnia się z zapłatą lub transakcja jest wykonana tylko częściowo. Prawo skarbowe jest tutaj nieubłagane. Wystawiłeś fakturę to płać. Wiele małych firm zostało z tego powodu zlikwidowane, gdy urząd przeprowadził wobec nich skuteczną egzekucję, nie zważając, że padły one ofiarą nieuczciwego kontrahenta. Co więcej, kontrahent ten zgodnie z prawem odliczył i odzyskał ten cudzy VAT mimo, że go nie zapłacił. Cdn. Autor: M.S.
|
![]() |
![]() |