Zagrodnik

 

6 stycznia 2009, 02:09

Partner

Logowanie

Reklama


Tradycja wciąż żywa

Z końcem sierpnia w Łuczanowicach odbyły się tegoroczne dożynki miejskie. Skąd ten pomysł? - zdziwią się niektórzy Krakowianie. Otóż w obrębie Gminy Kraków funkcjonuje około 800 gospodarstw rolnych, które choć znajdują się w administracyjnym obrębie miasta, to prowadzą działalność typową dla obszarów wiejskich. Tym samym również krakowscy gospodarze obchodzą swoje Święto Plonów.

Dożynki to w tradycji polskiej ważny czas, widowiskowe święto. Obchody dożynek rozpoczynają się od wykonania wieńca z ostatniej kępy niezżętego w czasie żniw zboża, symbolizującej urodzajne plony. Zgodnie ze zwyczajem wieniec był niesiony do kościoła, gdzie był poświęcony, a następnie składano go gospodarzowi dożynek, który wykruszał z niego ziarna do nowego posiewu.

Na przestrzeni wieków to ludowe święto miało zarówno wydźwięk dziękczynny za udane plony, jak również społeczny w postaci zabawy i odpoczynku po trudach zbiorów. Zarówno w przeszłości jak i obecnie najważniejszym elementem pozostaje wieniec: Żyto, pszenica, kwiaty, proso, jarzębina, zioła najczęściej pojawiają się w tradycyjnych wieńcach dożynkowych.

To połączenie tego co najlepsze i najpiękniejsze w naturze, dlatego powinno się znaleźć w wieńcu, symbolizującym udane zbiory i udany rok w rolnictwie - mówi Stanisław Czernek, Starosta tegorocznych Dożynek Miejskich. Wszystkie te elementy, jak również kolorowe wstążki i ręcznie przygotowane elementy dekoracyjne pojawiły się w wieńcach, jakie wszyscy przybyli mogli zobaczyć w Łuczanowicach. Misterna robota wzbudzała zachwyt dożynkowych gości!

Dziś dożynki to przede wszystkim wspaniała okazja do ukazywania bogactwa polskiej kultury ludowej, która coraz większej rzeszy mieszkańców miast przestaje w ogóle być znana. Dożynki Miejskie zgromadziły nadzwyczaj wielu mieszkańców miasta, którzy chcieli zapoznać się z tym prastarym obyczajem.

- Mam dwoje dzieci, tak samo jak ja urodziły się w mieście, nie mamy też żadnej rodziny na wsi, więc nie zdarzają się okazje abym mogła pokazać Joasi i Bartkowi polskie tradycje ludo- we, a bardzo bym chciała - mówi Grażyna Buczak, która przyjechała ze swoimi pociechami na dożynki. - Gdy tylko dowiedzieliśmy się z plakatu o tym wydarzeniu, od razu zdecydowaliśmy, że chcemy zobaczyć takie święto - deklaruje.

Dzieciom kolorowe wieńce podobały się ogromnie. - Narysuję je, gdy tylko wrócimy do domu - mówi sześcioletni Bartek Buczak. Ale wieńce to nie wszystko, organizatorzy przygotowali dla wszystkich gości znacznie więcej ciekawych elementów. Pojawiły się kolorowe wozy drabiniaste, bogato dekorowane z okazji dożynek. Zaprzęgnięte w najpiękniejsze konie wciąż krążyły po okolicy wożąc przyjezdnych gości. Na scenie pojawiły się zespoły ludowe, było mnóstwo tańca, muzyki i wspólnej zabawy. Najważniejszy był jednak konkurs na wieniec dożynkowy.

O laur pierwszeństwa rywalizowano w dwóch kategoriach: wieniec tradycyjny i wieniec nowoczesny. - Wieniec, który zaprezentowaliśmy w konkursie w kategorii "wieniec tradycyjny" wykonała grupa kobiet zrzeszonych w Stowarzyszeniu Przyjaciół Luboczy - mówi Irena Kot, która w imieniu wykonawców wieńca odebrała statuetkę za konkursowe zwycięstwo z rąk Prezydenta Miasta Jacka Majchrowskiego.

- Główną projektantką i wykonawczynią była pani Maria Kot z córką Małgorzatą, konstrukcję wykonał pan Stanisław Jurek, pomocą przy zdobieniu kwiatami służyła pani Irena Głowa, natomiast pozostali członkowie Stowarzyszenia, w sumie około 15 osób, pomagało przy pracach wykończeniowych - pletliśmy, stroiliśmy, przygotowywaliśmy rano świeżo ścięte zioła, kwiaty, pęki jarzębin, owoce, szukaliśmy tego wszystkiego, co piękne i naturalne, do wieńca.

Wszystkie te elementy zostały wplecione w wieniec w tradycyjnym systemie, który był stosowany we wsi Lubocza od wieków. Nie ma tu żadnych elementów sztucznych, wyłącznie to, co daje nam natura - wyjaśnia pani Irena. - Samo plecenie, rano w dniu dożynek trwało około trzech godzin, ale przygotowania - zbieranie potrzebnych elementów odbywało się również dzień wcześniej - dodaje Stanisława Malec, jedna z autorek zwycięskiego wieńca.

Drugą kategorią konkursową był "wieniec nowoczesny". Charakteryzuje się on tym, że są w nim również elementy dodatkowe: związane z obrzędami kościelnymi, świece, ozdoby bibułowe i papierowe, metalowe, plastikowe - wyjaśnia Irena Kot. Wszystkie wieńce zgłoszone do konkursu można było podziwiać pod sceną, wiele osób wykonywało ich pamiątkowe fotografie. Może już za kilkanaście lat taka fotografia będzie prawdziwym rarytasem, kto wie?

Dożynkowy wieczór zakończyły muzyczne atrakcje. Gromkimi brawami przywitano zespół "Trebunie Tutki", który zaprezentował własną, nowoczesną interpretację muzyki góralskiej. Po nich na scenie pojawił się zespół "Format", z którym uczestnicy dożynek bawili się aż do północy.

Autor: 
(B)

Odpowiedzi

Dodaj nową odpowiedź

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone tagi HTML: <img> <u> <p> <br> <b> <i> <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <table> <center>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Aktualny numer

Aktualny numer Zagrodnika

Partnerzy