Zagrodnik

 

6 stycznia 2009, 09:34

Partner

Logowanie

Reklama


Rentowe problemy

Zakończony w ubiegłym tygodniu nabór wniosków na renty strukturalne dla rolników, po raz kolejny pokazał, że nasz region bardzo słabo wykorzystuje szansę jaką dają środki dostępne w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-13. Południowa i wschodnia część kraju to obszar o największym rozdrobnieniu działek i gospodarstw, tutaj największy odsetek ludności utrzymuje się z pracy w rolnictwie, i ludzie ci w największym stopniu zagrożeni są utratą dochodu i ubóstwem.

Renty strukturalne są więc szansą na przyspieszenie zmian strukturalnych, powiększanie gospodarstw, przy jednoczesnym zapewnieniu odchodzącym z rolnictwa bardzo przyzwoitych warunków ekonomicznych. Można więc było mieć nadzieję, że z ogólnopolskiej puli 7.200 rent jakie będą przyznane w tej edycji programu, duża część trafi na nasz teren.

Tymczasem w Województwie Małopolskim przyjęto tylko 425 wniosków. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego np. na Mazowszu złożono i przyjęto aż 1298 wniosków, na Lubelszczyźnie 899, a w Wielkopolsce 788? Poszukując przyczyn tego zjawiska, zidentyfikowaliśmy następujące problemy.

Tradycja dzielenia gospodarstw jaka przez wieki istniała na naszym terenie, spowodowała, że wiele działek użytkowanych przez rolników ma nieuregulowana sytuację własnościową. Często w księgach wieczystych jako właściciel figuruje osoba nie żyjąca już od wielu lat lub osoba, która z rolnictwem nie ma nic wspólnego i zamieszkuje w mieście.

Powoduje to jednak, że rolnik uprawiający kilka hektarów ziemi, formalnie jest właścicielem zaledwie kilkudziesięciu arów. Nie może więc spełnić warunku przekazania gospodarstwa o wymaganej powierzchni minimum 1 ha użytków rolnych. Aby mieć szansę uzyskania renty strukturalnej, rolnicy muszą więc jak najszybciej uregulować sprawy własności ziemi przynajmniej w takiej części, aby spełnić warunki minimum.

***

Drugim problemem jest znalezienie osoby gotowej przejąć gospodarstwo lub kupić ziemię od wnioskodawcy. Bo osoba taka musi mieć wykształcenie lub doświadczenie rolnicze i musi zobowiązać się do prowadzenia gospodarstwa. Co więcej, gospodarstwo przejmujące musi spełniać warunek minimalnej powierzchni. Więc często trudno jest o osobę chętną i spełniającą te warunki. Jako wyjście ostateczne pozostaje oddanie ziemi Agencji. Ale na ten krok decyduje się niewielu rolników. Często rolnicy nie wiedzą również, że mogą sobie pozostawić dom i grunt o łącznej powierzchni do 0,50 ha. A to ułatwiłoby decyzję.

Jest również na naszym terenie problem doradców i jakości ich pracy. Bądźmy szczerzy. Doradcy ODR-owscy pracują różnie. Jedni bardzo dobrze, inni bardzo źle. Tymczasem doradca powinien wręcz uprzedzająco informować rolnika o jego indywidualnych szansach i warunkach jakie trzeba spełnić, aby je wykorzystać. Powinien nawet pomagać w załatwieniu spraw formalnych, bo dla wielu rolników stanowi to poważny problem. Miejmy nadzieję że planowane wdrożenie dopłat do doradztwa uruchomi proces jego prywatyzacji i podniesie jego jakość.

***

I problem ostatni, ale może najważniejszy. Byliśmy świadkami selekcji wniosków jaka odbywała się w krakowskim oddziale ARiMR. Rolnicy byli masowo odsyłani pod pretekstem braku załączników. Dotyczyło to szczególnie dowodów na posiadanie deklarowanych działek. Udawali się więc po wyciąg z ksiąg wieczystych, na który trzeba czekać dwa tygodnie. I wszyscy ci ludzie utracili szansę na uzyskanie renty z tego naboru.

Czy urzędnicy musieli tak postąpić? Przecież procedury Agencji przewidują wezwanie do uzupełnienia wniosku, a sam wniosek zawiera opcje uzupełnienia, zmiany, wycofania. Dlaczego więc wymagano absolutnej kompletności już przy złożeniu? W innych oddziałach w kraju wnioski przyjmowano bez sprawdzania szczegółowego. I tak należało postępować, bo każdy przyjęty wniosek oznaczał rezerwację jednej renty z ogólnopolskiej puli. Im więcej wniosków zarejestrowanych, tym więcej pieniędzy trafi do regionu. U nas było inaczej. Jak wielu rolników utraciło szansę przez nadgorliwość lub wygodnictwo urzędników?

***

Miejmy nadzieję, że nauka nie pójdzie w las i zarówno sami zainteresowani, jak i ci, od których zależy podział puli środków, przy okazji przyszłych naborów wykażą się większą aktywnością.

Autor: 
M.S.

Odpowiedzi

Dodaj nową odpowiedź

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone tagi HTML: <img> <u> <p> <br> <b> <i> <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <table> <center>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Aktualny numer

Aktualny numer Zagrodnika

Partnerzy