Zagrodnik

 

19 maja 2012, 11:28

Partner

Logowanie

Reklama




Ptasia grypa tylko straszy

1 grudnia 2007 r. wykryto w Polsce trzy ogniska ptasiej grypy w miejscowościach: Myśliborzyce, Uniejewo i Rokicice w gminie Brudzeń Duży, powiat płocki, województwo mazowieckie. W fermach drobiu zlokalizowano najgroźniejszy obecnie szczep wirusa H5N1.

Pierwsze potwierdzone przypadki wystąpienia ptasiej grypy w Polce zanotowano wiosną 2006 r. Dotyczyły one dzikiego ptactwa. 2 marca 2006 roku w Toruniu znaleziono dwa martwe i jednego chorego łabędzia. Państwowy Instytut Weterynarii w Puławach stwierdził, że łabędzie były zarażone wirusem H5N1. Kolejne przypadki ptasiej grypy odkryto w marcu 2006 r. w Kostrzynie nad Odrą oraz w Świnoujściu i Bydgoszczy.

Media w tym czasie nieustannie informowały o zagrożeniu związanym z pandemią ptasiej grypy. Szum medialny doprowadził niemal do zbiorowej psychozy. Badania przeprowadzone w tym czasie przez CBOS wykazały, że ponad połowa Polaków uważa, iż ptasia grypa stanowi dla nas zagrożenie. Spróbujmy, na podstawie znanych faktów ocenić realność tego zagrożenia.

Z ptasią grypą mieliśmy styczność od zawsze. Naturalnym gospodarzem wirusów grypy ptaków jest drób i dzikie ptactwo. Występuje ona na całym świecie i wszystkie gatunki ptaków są podatne na zarażenie się wirusem. Szczególnie narażone są ptaki wodne - kaczki, gęsi, łabędzie oraz mewy. Do tej pory zidentyfikowano ponad 140 szczepów wirusa wywołującego ptasią grypę. Zdecydowana większość z nich to odmiany łagodne, nie stanowiące większego zagrożenia dla ptaków. Istnieją jednak szczepy (H5 i H7) o wysokiej zjadliwości, powodujące wysoką śmiertelność ptaków, sięgającą od 50 do 100%. Szczepy te rzadko pojawiają się wśród dziko żyjących ptaków. Występują one głównie u drobiu przetrzymywanego w dużym zagęszczeniu w fermach.

Najgroźniejszym znanym obecnie szczepem wirusa jest H5N1. Po raz pierwszy znaleziono go w 1997 roku w Hongkongu. Przypuszcza się, że wyewoluował on z łagodnych szczepów, w złych warunkach sanitarnych, w olbrzymich fermach z dużym zagęszczeniem hodowanego drobiu. W 2003 roku wybuchła epidemia u drobiu w Kambodży, Chinach, Indonezji, Japonii, Laosie, Korei Południowej, Tajlandii i Wietnamie. W celu zahamowania epidemii wybito ok. 100 mln. szt drobiu. Zanotowano też pierwsze przypadki przeniesienia tej choroby na ludzi. Zachorowała jedna osoba w Chinach i trzy osoby w Wietnamie. Wszyscy chorzy zmarli. W roku 2004 ptasia grypa rozprzestrzeniła się w Azji i dotarła do krajów Bliskiego Wschodu, a także Europy i Afryki.

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia WHO, od roku 2003 do chwili obecnej zanotowano na całym świecie 335 przypadków grypy ptaków H5N1 u ludzi, w tym 206 śmiertelnych. W porównaniu do kilkudziesięciu tysięcy zgonów rocznie z powodu "zwykłej" grypy, wirus ptasiej grypy nie stanowi dużego zagrożenia dla ludzi, jednak sposób podawania w mediach danych statystycznych wywołał wśród społeczeństwa poczucie zagrożenia. Pełne emocji teksty opisujące obrazowo, jak podstępny wirus czyha na człowieka i stara się zarazić jak największą ilość ludzi, wywołują lek przed zarażeniem. Korzystają z tego firmy farmaceutyczne, które znacznie zwiększyły sprzedaż szczepionek przeciwgrypowych.

Tymczasem wielu specjalistów sceptycznie odnosi się do skuteczności tych szczepionek. Wirus grypy podlega ciągłym mutacjom i dostępne aktualnie szczepionki chronią przed wirusem, ale tym który wywoływał grypę w poprzednim sezonie. Szczepionka przeciwko wirusowi, który atakuje dzisiaj, będzie gotowa za rok. Powszechnie dostępne szczepionki nie zabezpieczają przed ptasią grypą. Jednak ryzyko zakażenia ludzi jest minimalne. Niemal we wszystkich dotychczasowych przypadkach było ono spowodowane bezpośrednim kontaktem z zakażonymi ptakami lub ich odchodami oraz nieprzestrzeganiem podstawowych zasad sanitarnych. W krajach europejskich nie zanotowano do tej pory ani jednego przypadku zarażenia ludzi ptasią grypą. Z badań wynika, że wirusy giną już w temperaturze 70 stopni, a więc smażenie, gotowanie czy pieczenie mięsa powoduje, że nawet mięso pochodzące z zarażonych zwierząt nie stanowi zagrożenia dla ludzi.

Tak więc straszenie wirusem ptasiej grypy nie ma w chwili obecnej racjonalnych podstaw. Jest on bardzo groźny, ale dla ptaków, nie dla ludzi. Niewykluczone, że w przyszłości wirus ten może stanowić zagrożenie dla naszego zdrowia, jednak musiałby on podlegać mutacjom, które pozwoliłyby mu przenosić się od człowieka do człowieka. Taka mutacja jest mało prawdopodobna i możliwa tylko w przypadku bardzo niekorzystnego zbiegu okoliczności, gdy zwierzę lub człowiek zarazi się równocześnie wirusem ludzkim i zwierzęcym.

Opracowano na podstawie materiałów: WHO, Głównego Inspektora Sanitarnego, portalu Onet.pl

Autor: 
Mirosław Sadowski

Aktualny numer

Aktualny numer Zagrodnika

Partnerzy