
![]() |
|
![]() |
||
|
| ||||
![]() |
SzukajLogowanie |
![]() |
Od redakcji
31 lipiec, 2008 - 10:33
Lato zaczęliśmy upałami i suszą, która dotknęła znaczny obszar naszego kraju. Przerażenie ogarnia kiedy widzimy w reportażach wyschnięte pola pszenicy czy jęczmienia. Jak poradzą sobie rolnicy, których pogoda pozbawi zbiorów? Widać wyraźnie, że klimat się zmienia i nie ma znaczenia, czy przyczyna jest naturalna, czy jest to wpływ działalności ludzkiej. Pierwszą ofiarą będą rolnicy. Ale w niedalekiej przyszłości odbije się to na kieszeni każdego konsumenta, bo mniejsze zbiory to wyższe ceny. A tymczasem galopują ceny energii. Najwyraźniej doświadczamy tego na stacjach benzynowych. W krajach zachodu i USA, przewidująco rozwinięto na dużą już skalę uprawę roślin na cele energetyczne, stosując różnego rodzaju preferencje celne i podatkowe. U nas podobno się nie da, bo Unia nie zezwala. To czysta nieprawda. Problem jest w woli politycznej i zdolności do przeciwstawienia się lobby paliwowemu, broniącemu swoich interesów. Rząd chyba na wakacjach, ale to nie problem, bo przecież i tak nie robi nic nowego. Trwa więc stare, które rok temu było złe, a teraz jest dobre. Czas płynie szybko, więc kadencja i tego sejmu niedługo się skończy. Wtedy wybierzemy nowy. Może lepszy?
|
![]() |
![]() |