Zagrodnik

 

10 lutego 2012, 10:37

Partner

Logowanie

Reklama




Na ten Nowy Rok...

Nowy rok to nowe nadzieje, nowe dylematy i problemy. Co nas czeka? Jakich zmian możemy się spodziewać?

Wdrożony już częściowo PROW 2007-13 oznacza dla wielu rolników okres inwestowania. W wielu go- spodarstwach pojawią się nowe ciągniki i maszyny, rozpoczną się inwestycje w budynkach. Da to szansę na wprowadzenie nowych, wydajniejszych technologii i zwiększenie dochodu. Pozostali tradycyjnie muszą zaplanować produkcję na ten rok i liczyć na dobry zbyt i przyzwoite ceny. Wzrastający dochód Polaków pozwala mieć nadzieję, że ceny produktów rolnych trwale wzrosną.

Należy jednak pamiętać, że wzrost ten będzie się odnosił do średnich cen z ostatnich lat, a nie do cen roku ubiegłego. Bo rok ubiegły był wyjątkowy, ze względu na wyjątkowo niekorzystny przebieg pogody w całej Europie. Nie można wykluczyć, że rok bieżący będzie także nietypowy pod względem pogodowym, więc planując dobór gatunków i odmian, koniecznie należy uwzględnić częste ostatnio anomalie.

Od grudnia 2007 zniknęły kontrole graniczne do naszych unijnych sąsiadów, za to utrudniony został ruch dla obywateli krajów nieunijnych. To dla nas raczej zła prognoza. Ograniczony już wcześniej napływ pracowników sezonowych ze wschodu, w tej chwili będzie tym mniejszy, że po pokonaniu naszej granicy będą mogli swobodnie podróżować do krajów bogatszych, lepiej płacących za pracę na biało i czarno.

A skłonnych do pracy w rolnictwie naszych rodaków coraz mniej. Nawet wśród dzieci rolników. Mimo, że płace w rolnictwie dla pracowników najemnych także znacznie wzrosły i będą rosły. To kolejny czynnik, który spowoduje wzrost cen dla produktów wymagających dużych nakładów pracy ręcznej.

Jedynym sposobem na kontynuowanie działalności dla wielu rolników będzie zmiana kierunku produkcji oraz rezygnacja z samodzielnego handlu produktami gospodarstwa. Po prostu nie będą w stanie zrobić wszystkiego. To rozszerzy miejsce dla prowadzących działalność gospodarczą.

***

Cena ziemi jest wysoka i stale rośnie. Szczególnie w okolicach wielkich miast. To wielka pociecha dla tych, którzy ją posiadają, a którzy z takich czy innych względów muszą wygasić działalność rolniczą. Niekoniecznie trzeba ją sprzedawać. Tym bardziej, że wzrost podaży spowodowałby spadek ceny. Ci, którzy pozostaną czynnymi rolnikami przyjmą ją do uprawy na podstawie wieloletniej umowy. Rynek dzierżawy ziemi już jest duży i ciągle rośnie.

***

Jak patrzeć w ten Nowy Rok? Ze spokojem. Będzie, co ma być. Wystarczy obserwować, myśleć i robić swoje, wykorzystując dostępne możliwości i nie podejmując nadmiernego ryzyka. Reszta w rękach Pana Boga.

Autor: 
Jan Ruszała

Aktualny numer

Aktualny numer Zagrodnika

Partnerzy