Zagrodnik

 

11 lutego 2012, 08:59

Partner

Logowanie

Reklama




Człowiek w przyrodzie

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że człowiek jest częścią przyrody. Nie jesteśmy ponad nią, mimo wielu starań nie możemy jej sobie podporządkować. Jesteśmy od niej zależni, mimo, że na nią wpływamy, że powodujemy jej zmiany. Chyba przez cały okres istnienia człowieka przekonujemy się, że nasze "sukcesy" w dostosowywaniu przyrody do naszych wymagań obracają się w efekcie przeciwko nam. Przyroda po prostu reaguje w sposób dla siebie właściwy, starając się zachować równowagę. To dlatego, kiedy wyeliminujemy gnębiącą ludzkość chorobę, w jej miejsce pojawia się nowa, na którą nie umiemy znaleźć lekarstwa, kiedy wycinamy lasy powodujemy susze i powodzie, a gdy tępimy drapieżniki, powodujemy rozmnożenie szkodników.

Przez wiele wieków, a nawet tysiącleci, ludzie nie uświadamiali sobie związku pomiędzy swoją działalnością a klęskami, które ich dotykały. Bo też te klęski miały wymiar lokalny, tak jak lokalnie ludzie ingerowali w przyrodę. Wzrost liczby ludności oraz rozwój techniki doprowadziły do tego, że nasz wpływ na otaczające nas środowisko stał się globalny.

Bez żadnego błędu można stwierdzić, że nie ma miejsca na Ziemi, które wskutek działalności człowieka nie uległoby zmianie. Robimy to poprzez budowę dróg, miast, osiedli, poprzez budowanie zapór na rzekach, poprzez nawadnianie obszarów dotychczas pustynnych. Część ziemi pokrywamy betonem i asfaltem, a część obsadzamy roślinnością. Ta działalność jest nieunikniona i usprawiedliwiona niezbędną potrzebą ludzi.

Jednak równocześnie człowiek w ostatnich kilkudziesięciu latach wyciął większość lasów na ziemi, zaorał ogromne obszary dotychczas trawiaste, spowodował powstanie wielkich obszarów, które pustynnieją i podlegają erozji, zamiast gromadzić wodę. Oprócz tego, rabunkowo eksploatujemy podziemne zasoby mineralne, a przy ich przetwarzaniu i wykorzystaniu odprowadzamy do atmosfery kosmiczne ilości energii i zanieczyszczeń, które przyroda w okresie milionów lat gromadziła i neutralizowała.

Wraz z rozwojem techniki i technologii nauczyliśmy się wykorzystywać chemię do produkcji żywności. Pozwoliło to osiągnąć wielokrotnie wyższe plony niż za czasów naszych dziadków, jednak wprowadzane do gleby zanieczyszczenia, wraz z odpadami przemysłowymi i komunalnymi skaziły wody podziemne oraz rzeki, jeziora i morza. Wszystkie te skutki naszej aktywności musiały spowodować reakcję przyrody, która posiada mechanizm samoregulacji.

Można w dużym uproszczeniu stwierdzić, że przyroda pod naszym wpływem zmienia się w ten sposób, aby zlikwidować przyczynę niekorzystnych zmian. Więc ofiarą tych zmian może w efekcie stać się człowiek. Najwyższy czas więc zaniechać pędu do "nowoczesności", bo pęd ten jest dla nas zgubny, bo wymusza on coraz większą, niekorzystną zmianę naszego środowiska, niszczenie przyrody. A ona nam nie daruje.

Autor: 
M.M.

Aktualny numer

Aktualny numer Zagrodnika

Partnerzy